24
Wpływ zachodu na styl srebra
Wtorek, marzec 24. 2009Wpływy angielskie dominowały w innych częściach Ameryki. Głównymi ośrodkami złotnictwa były Boston i Filadelfia. Boston był największym portem morskim, kwitł tam handel, a ludność bogaciła się i mogła korzystać z usług złotników. W Filadelfii, która była wówczas stolicą, powstał słynny kałamarz Philipa Synge, z którego atramentem podpisana została Deklaracja Niepodległości, oraz rokokowy czajnik Josepha Richardsona - wielka rzadkość nie tylko dlatego, że w Stanach Zjednoczonych zachowało się niewiele takich naczyń, ale również dlatego, że styl rokokowy na ogół nie odpowiadał mniej wybrednym gustom osiemnastowiecznej Ameryki. Innym znanym wyrobem w tym stylu jest patera wykonana w latach 70. XVIII w. przez Lewisa Fuettera z Nowego Jorku.
W stanach południowych zachowało się bardzo niewiele rodzimych sreber nie mających charakteru czysto użytkowego. Wydaje się, że najczęściej mieszkańcy tych stanów sprowadzali je z Europy. Srebra importowane przyczyniły się do utrzymania wysokich standardów jakości wyrobów rodzimych, produkowanych nie tylko na południu, ale także na północy kraju.
Amerykańskie świeczniki srebrne są dziś trudne do zdobycia, co jest o tyle dziwne, że wielu ówczesnych rzemieślników zajmowało się ich produkcją. Należeli do nich tacy złotnicy, jak John Burt, John Coney czy Jeremiah Dummer, wszyscy z Bostonu, związani z Hullem i Sandersonem. Mimo sławnych bostońskich herbatek, puszki do herbaty są w Stanach Zjednoczonych niemal nieznane. Owalnych cukiernic wyprodukowano w Stanach w końcu XVII w. znacznie więcej niż w Anglii, ale dziś trudno je znaleźć na rynku.
Klasycyzm popularny był w Stanach Zjednoczonych bardzo krótko, po wojnie o niepodległość (1776), a po 1812 r. pojawiły się słabe wpływy francuskiego stylu cesarstwa. Po tym okresie wyroby utrzymane w guście odpowiadającym purytanom ustąpiły miejsca wyrobom niezwykle dekoracyjnym -jak w Anglii w tamtym okresie - niemal na całej powierzchni pokrytym ornamentem. Bogactwo i nowatorstwo form amerykańskich sreber z końca XIX w. nie ma sobie równych. W końcu XIX w. Tiffany & Co., a na mniejszą skalę również Gorham, wytwarzali kosztowne secesyjne przedmioty „ze srebra i innych metali", zdradzające silne wpływy japońskie. Należały do nich wazony i imbryczki do herbaty, dziś bardzo poszukiwane.
Mimo wysiłków podejmowanych w różnych ośrodkach produkcji, w Stanach Zjednoczonych nigdy nie został stworzony jednolity system znaków probierczych, a gwarancją jakości użytego surowca jest najczęściej jedynie nazwisko wytwórcy. Na ogół używano srebra próby sterling lub nieco niższej. Znaki wytwórców to początkowo inicjały, a na srebrach późniejszych - pełne nazwisko.
Brak komentarzy.



Dodaj swój komentarz: